|
Bądź mi wiosną, mą radością.
Bądź mi latem, chmurą, deszczem.
Bądź jesienią, złotym liściem,
Przyjacielem.
Bądź mi słońcem i księżycem
W ciemną smutną noc,
Bądź mi zimą, moją różą,
Bądź miłością.
|
|
Gdyś składał pierwsze,
synu, słowa
W trudny alfabet
chwiejnych zdań,
Matka mówiła:
Kochać masz Boga,
Co patrzy zza obłoków.
A gdy w mozole
czarnych znaków
Z drobnych cegiełek
powstał dom,
Przed domem As,
wśród dzikich maków
Ojczyznę, rzekła, kochaj swą.
A gdy przez sito
nocnych zjaw
Płynęła wartkich myśli rzeka,
pierwszej młodości
natłok spraw,
Szepnęła:
Kochaj też człowieka.
|
|
Ciało pachnące
Rozsiewa podniet moc.
Usta przylgnęły
Do piersi ogniem,
Całują.
Świat uciekł oczom,
miłość trwa,
Mija gorąca noc.
Koniec.
Na zewnątrz deszcz.
Serce puste jest.
|